Psychoterapia: mały leksykon. Co? Kto? Jak? i z czyim wysiłkiem?
Psychoterapia pomaga pokonać napięcie emocjonalne i pozbyć się uporczywych zachowań oraz niektórych fizycznych dolegliwości. Przede wszystkim dodaje siły i roztropności w podejmowaniu życiowych ról i decyzji. Nauka mówi, iż wiele ‘problemów’ wynika z ludzkich emocji. Terapia psychodynamiczna jest metodą leczenia skupioną na emocjach. Chodzi o emocje w relacji z innymi lub emocje powstające przy próbach odpowiadania na egzystencjalne pytania o sens życia, śmierć, samotność itp. Dlaczego relacje i egzystencjalne pytania powodują często niezrozumiałe napięcie emocjonalne? - bo w ludzkim ciele i mózgu emocje działają na zupełnie innych zasadach niż myśli. Koncepcja emocji obecna w naszej kulturze od starożytności mówi, iż serce i rozum to dwa oddzielne światy. Dlatego właśnie emocje są przede wszystkim strefą dosyć chaotyczną i trudną do zrozumienia, czy też ‘objęcia rozumem’. Szczególnie trudne jest ogarnięcie rozumem własnych przeżyć, w trakcie gdy się rozgrywają - gdy ‘jesteśmy w emocjach’. Gdy emocje są zbyt silne, nie możemy ich zrozumieć. Gdy są słabe bardzo często nie zostają przez człowieka ‘zauważone’, a jeśli je widać – rzadko bywają ‘docenione’. Gdy tak się dzieje, ludzie nie realizują swoich pragnień, robią wiele ‘wbrew sobie’, lub też nie rozumieją swoich działań i motywacji. Emocje pozostają niejednokrotnie niezrozumiane, czasem są też niechciane i niewygodne. |
Komentarze (9)
9
Niedziela, 26 Lipiec 2009 12:28
neuron
Nie wiem po co zawracać sobie głowę psychologiem skoro można wziąć leki - no wiecie pigułki szczęścia. Po co wywlekać swoje preblemy przed obcym człowiekiem, skoro chodzi w tej całej depresji o biochemię mózgu...
8
Niedziela, 26 Lipiec 2009 10:13
deprecha
Smutnia, to ciekawe co mówisz. Ja niestety też się rozryczałam. To znaczy byłam tylko raz u psychologa. I jak zaczełam coś mówić od razu zrobiło mi się tak smutno, że się poryczałam. Tylko że potem było mi głupi i już drugi raz nie poszłam.
7
Niedziela, 26 Lipiec 2009 09:37
krzykacz
a może ktoś słyszał o treningu opanowania złości? mnie interesowałoby takie coś bardzo.
6
Sobota, 25 Lipiec 2009 15:47
student
z tego co mi wiadomo, jest to odmiana terapii psychodynamicznej, tzn terapeuta egzystencjalny zwykle ma wykształcenie psychodynamiczne/analityczne. Tylko że w terapii partrzy na emocje nie od strony ich rozwoju w dzieciństwie, ale od strony na emocji związanych z egzystencjalnymi problemami: śmiercią, ostateczną samotnością itp. Bardzo filozoficzne podejście.
5
Piątek, 24 Lipiec 2009 08:45
intelekt
Czy ktoś wie coś o terapii egzystancjalnej? Ja interesuję się filozofią egzystencjalną, a ostanio słyszałem o terapii - czy ktoś wie na czym to polega?!
4
Czwartek, 23 Lipiec 2009 11:15
smutnia
ja byłam w terapii psychdynamicznej i kiedyś terapeutka zakończyła sesje mimo że właśnie się rozryczałam... było mi strasznie, ale potem o tym rozmawiałyśmy wiele razy. No i pojęłam w końcu, że jest u mnie taki jeden rodzaj 'ryku', który pojawia się w określonych sytuacjach i jakby jest nakierowany na drugą osobę... wcale nie chodzi o to, że mi się dzieje jakaś tragedia w danym momencie. Wydaje mi się, że wiele osób tak ma.
3
Czwartek, 23 Lipiec 2009 11:03
student
no tak zależy od podejścia niektóre szkoły są bardziej sztywne pod tym względem. Np w tzw podejściu psychodynamicznym nie wolno w trakcie terapii nic pić, nawet jak ci zaschnie w ustach, dopiero można po sesji.
2
Czwartek, 23 Lipiec 2009 10:53
patyczak
wydaje mi się, że bardzo różnie to bywa w zależności od szkoły psychoterapii. Psychoanaliza, psychologia behawioralna, NLP - i pełno innych, każdy rodzaj ma inne zasady. Słyszałem o terapii, na którą można chodzić tylko raz w miesiącu na przykład.
1
Czwartek, 23 Lipiec 2009 10:40
patyczak
nie rozumiem, czy terapia zawsze musi trwać 50 minut, a co jak ktos sie w trakcie rozklei albo musi miec wiecej czasu zeby cos przemyslec ?
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.