eGO Czytelnia Częste problemy Depresja: gdy dół nie odpuszcza nawet na chwilę

Depresja: Psycho-przeziębienie

Depresja to najczęstsze zaburzenie psychiczne. Sam objaw dopada większość ludzi w pewnym momencie. Czym różni się od ‘dołka’?

Seria: Najczęstsze zaburzenia psychiczne. Poniżej prezentujemy niektóre psychiczne zaburzenia czy też ‘zespoły objawów'. Wszystkie informacje zawarte na tej stronie mają charakter popularno-naukowy. Nikt nie może na ich podstawie stawiać diagnoz czy oceniać zdrowia.

Depresja

Depresja jest najpowszechniejszym zaburzeniem psychicznym, a sam objaw depresyjnego nastroju dopada większość ludzi w pewnym momencie ich życia. Od ‘dołka’ zaburzenia depresyjne różni nasilenie, trwanie objawów i ich wpływ na funkcjonowanie.
Objawy depresji to długotrwały pesymistyczny nastrój: smutek, napięcie i poczucie pustki. Wielu osobom towarzyszy także poczucie bezwartościowości i bezradności, prowadzące do myśli samobójczych. Osoba depresyjna czuje się bez energii - zmęczona i spowolniona. Może też odczuwać stałe napięcie, rozdrażnienie i niemożność relaksu. Ma problemy z koncentracją, pamięcią i podejmowaniem decyzji. Traci zainteresowanie światem, przestaje odczuwać przyjemność z rzeczy, które dawniej ją cieszyły. Problemem staje się sen i apetyt. Pacjenci cierpią na bezsenność, wczesne budzenie się, lub nadmierną senność. Apetyt również ulega zmianie. Pacjenci tracą na wadze, bądź przybierają.

Depresja może być wywołana przez splot najróżniejszych przyczyn i przyjmować różne postaci. Może pojawiać się stopniowo, lub być wywołana konkretnym wydarzeniem. Jeżeli problemom ze snem, koncentracją, apetytem, energią i nastrojem dodatkowo towarzyszy bardzo silne poczucie winy, bardzo silne poczucie poczucie małej wartości i poczucie że lepiej byłoby nie żyć, prawdopodobnie jest to tak zwana duża depresja. Jeżeli objawy nie są tak bardzo nasilone, lecz trwają bez przerwy od dwóch lat, mówimy o dystymii. Jeżeli objawy pojawiaja się w zimie i przechodzą na wiosnę, mówimy o depresjii sezonowej. Czasami objawy pojawiają się krótko po jakimś trudnym życiowym wydażeniu np.: śmierci bliskiej osoby, rozstaniu z partnerem, utracie pracy itp. . Wtedy lekarz stara się rozróżnić, czy osoba jest w żałobie, czy zaczyna chorować. Jeżeli objawy są bardzo nasilone, utrudniają codzienne funkcjonowanie i nie przechodzą po kilku miesiącach, prawdopodobnie mamy do czynienia z zaburzeniem adaptacyjnym, które można i należy leczyć. Jeżeli jest to wyjątkowo silne przeżycie nie wykraczające poza przeżywanie żałoby, spotkania z psychologiem mogą pomóc zabliźnić rany.

Niezależnie od tego, jaka jest przyczyna i przebieg, nasilona depresja to poważne zaburzenie, które może pogłębiać się, a w skrajnych przypadkach kończy się samobójstwem. Dlatego objawów, które utrzymują się bez przerwy przez dwa tygodnie nie wolno lekceważyć, należy natychmiast skonsultować się ze specjalistą.

Jak w większości zaburzeń psychicznych, terapia depresji zwykle polega na kombinacji psychoterapii z terapią lekami antydepresyjnymi. Choć już sam fakt uzyskania wsparcia może przynieść ulgę, leczenie zwykle trwa ponad pół roku.

Czytaj więcej:  Zaburzenia osobowości: charakter nie do zniesienia

Sprawdź: Psychoterapia: Dla piękności trzeba cierpieć!

Poznaj siebie eGO-Zabawa pomoże sprawdzić twoje kłopoty: eGOzabawa

Zmień siebie eGo-PORADNIK: Wyjść z dołka!

 
Komentarze (10)
10 Niedziela, 26 Lipiec 2009 10:11
deprecha
Dla mnie nic. Jak dołuję, to dołuję. Jeszcze nie znalazlam sposobu, żeby to przerwać... może zresztą ktoś ma pomysły?
9 Niedziela, 26 Lipiec 2009 09:31
krzykacz
Też przeczytałem ten poradnik, bo moja kobieta często dołuje. No i oczywiście okazało się że wszystko źle robię. Bo jak ona płacze, ja ją uciszam, staram się wymyślać coś co jej pomoże, ale oczywiście zawsze pudło. Nic mnie tak nie wkurza jak takie zmarnowane wysiłki. Dziewczyny co wam pomaga, tzn co może na takiego dołka poradzić facet?
8 Sobota, 25 Lipiec 2009 17:17
GBerta
Zgadzam się smutnia, mi najbardziej pomaga pogadać sobie z kimś, trochę o dołku trochę na zupełnie inne tematy, albo gdzieś wyjść. Zresztą w poradniku jest to dobrze opisane, w zasadzie tyle.
7 Sobota, 25 Lipiec 2009 16:30
smutnia
nie chcę się powtarzać, ale uważam, że uciekanie od doła nie jest wcale takie głupie i płytkie.. (no może z wyjątkiem uciaczki w alko i narko). Z mojej perspektywy wygląda to tak, że jak mam doła i zacznę dodatkowo nad sobą rozmyślać zawsze wnioski są jednakowe: jestem do d..., życie jest do d... i w ogole wszystkiego się odechciewa. Nikomu nie polecam. Z doświadczenia uważam, że nie wolno pod żadnym pozorem się zagłębiać w takie myślenie.
6 Sobota, 25 Lipiec 2009 16:26
smutnia
czy to spisek humanistów?
5 Sobota, 25 Lipiec 2009 15:43
student
Nic co ludzkie nie jest mi obce?
4 Piątek, 24 Lipiec 2009 21:10
mila
zgadzam się, tacy ludzie wydają się jacycych niedojrzali 'odcięci' od prawdziwego życia...
3 Piątek, 24 Lipiec 2009 08:43
intelekt
Niektórzy ludzie nie zastanawiają się nad swoimi emocjami. Gdy dzieje się w ich życiu coś złego, smutnego, albo gdy spotykają ich inne okoliczności w których 'normalnie' powinni mieć doła, odreagowują. No i na przykład piją, robią awantury itp. To bardzo częste, ale ja tez nie dogaduję się z takimi osobnikami, jak tu otwarcie porozumieć się z kimś, kto nie ma kontaktu z samym sobą!
2 Piątek, 24 Lipiec 2009 07:53
student
to prawda, są tacy ludzie ale ciężko się z nimi dogadać!
1 Czwartek, 23 Lipiec 2009 10:44
patyczak
wydaje mi sie ze czlowiek nie bylby czlowiekiem gdyby choc raz w zyciu nie mial powaznego dola
Proszę zarejestruj się by móc dodawać komentarze do tego artykułu.